Weź się w garść, bądź święty!

Weź się w garść, bądź święty!

Czym jest świętość? Dlaczego wydaje nam się ona taka trudna, nieosiągalna, zarezerwowana tylko dla wybranych? Co zrobić, aby przełamać ten stereotyp? Jeśli chcesz poznać odpowiedzi na te pytania sięgnij po najnowszą książkę ojca Leona Knabita „Weź się w garść, bądź święty”.

IMG_7433

Najnowsza publikacja tynieckiego benedyktyna to zapis rekolekcji, które wygłosił on dla grupy wiernych. Jak pisze autor „temat spotkania jest wieloznaczny: MY-ŚWIĘCI. (…) świat jest zupełnie po przeciwnej stronie i słowo „świętość” dzisiaj dla niego niewiele znaczy albo i nic. Czasem zdewociałość, czasem wyłącznie klepanie paciorków, niekiedy obłudę, ale dla ludzi wierzących, to jest jakiś szczyt, który dla normalnego człowieka jest trudny do osiągnięcia.

Duchowymi przewodnikami podczas rekolekcji są święci Piotr i Paweł. Analizując wybrane fragmenty z ich listów o. Knabit próbuje przekonać czytelnika, że świętość to powołanie i zadanie dla KAŻDEGO. Nie dla wybranych, wyposażonych przez Boga w specjalne umiejętności i predyspozycje, ale dla każdego bez wyjątku grzesznika. Bo kim byli Piotr i Paweł jeśli nie grzesznikami? Ten pierwszy był zadufanym w sobie zdrajcą, z którego Jezus zrobił skałę i pierwszego papieża. Ten drugi do czasu spotkania z Chrystusem był fanatycznym prześladowcą chrześcijan. Dziś mówi się o nim Apostoł Narodów i większość z nas nie mogłaby być członkami Kościoła, gdyby nie jego podróże z Ewangelią do pogan. Jeśli oni mogli zostać świętymi, to co staje nam na przeszkodzie?

Benedyktyn w swojej nowej książce zwraca uwagę na to, co jest podstawą i początkiem świadomego dążenia do świętości. To osobiste spotkanie z Jezusem Chrystusem. Tak jak życie świętych Piotra i Pawła zmieniło się po spotkaniu Zbawiciela tak i nasze życie zmieni się, jeśli tylko damy się Mu poznać. Jak to zrobić? „Pismo Święte mówi, że najprostszą drogą jest zachowywanie przykazań Bożych. Chyba najlepszym znakiem i obrazem tego jest ludzka miłość. (…) jeśli jestem kochany, jeśli komuś na mnie zależy, zakładam, nawet jeśli go do końca nie rozumiem, że jednak moje dobro jest dla niego bardzo ważne.” Tak więc trzeba przestrzegać dekalogu oraz mieć pewność, że Bóg chce dla nas dobra. On jest samym dobrem, nigdy nie chciał i nie będzie chciał dla człowieka jakiegokolwiek zła. „W takim razie zrobię wszystko, czego on ode mnie chce i nawet nie jest to wtedy dla mnie trudne” – pisze benedyktyn.

Weź się w garść, bądź święty” – tytuł książki może być jej najlepszym podsumowaniem. Musimy wziąć się w garść, otrząsnąć i pozbyć stereotypu świętości tylko dla wybrańców. Zacznijmy szukać Chrystusa, czytajmy Pismo Święte, korzystajmy z sakramentów, módlmy się, a On na pewno wyjdzie nam na spotkanie.