Jak robić dobrze?

Jak robić dobrze?

Co jakiś czas na rynku wydawniczym pojawia się książka, która jest przez ciebie wyczekiwana, masz wielkie nadzieje z nią związane. Od dnia ogłoszenia daty premiery czekasz na uruchomienie przedsprzedaży, gdy ta rusza – nie zastanawiasz się, klikasz „dodaj do koszyka”. Od tej pory już tylko czekasz, aż przesyłka dotrze do twojego domu.

Tak było w moim przypadku z książką Szymona Hołowni „Jak robić dobrze”. Ci, którzy mnie znają, wiedzą jak wielkim szacunkiem i sympatią darzę tego autora. Nigdy nie ukrywałem i ukrywał nie będę, że w swojej karierze dziennikarskiej, którą rozpocząłem, jest on dla mnie punktem odniesienia. Kibicuję jego karierze, podziwiam odwagę, wpieram jego działania. A szczególnie, bo modlitwą i portfelem, wspieram dwie prowadzone przez Hołownię fundacje – Fundację Kasisi i Dobra Fabryka.

IMG_6916

Książka „Jak robić dobrze” to opowieść Szymona Hołowni o życiu i funkcjonowaniu obu fundacji oraz jej pracowników i podopiecznych. Autor dzieli się z czytelnikami swoją pasją pomagania, opowiada o swoim zafascynowaniu Czarnym Kontynentem i jego ludnością. Zaraża nią odbiorców, a wszystko po to, by osiągnąć jeden cel – zwiększyć ilość wspierających obie prowadzone przez niego fundacje. A wspomóc ich działalność może każdy. W naszym kraju panuje mylne przekonanie, że pomoc finansowa oznacza albo wysłanie SMS-a o treści „POMAGAM” na wskazany numer lub przesłanie większej ilości gotówki. Hołownia namawia do innego rodzaju pomocy.

„Ze złem najlepiej walczy się robiąc dobro. Nie daj więc sobie wmówić, że nie masz na nic wpływu, bo masz większy, niż myślisz. Nie rezygnuj z wakacji, nadal chodź do kina i pij wino do kolacji. Nie oddawaj potrzebującym wszystkiego – dziel się z nimi drobniakami, ułamkiem tego, co masz. Ale rób to regularnie! I koniecznie z uśmiechem.”

Zarówno Fundacja Kasisi jak i Dobra Fabryka oparte są na zasadzie crowdfundingu. To dziwnie brzmiące angielskie słowo oznacza nic innego jak regularne wsparcie poprzez wpłatę niskich kwot. I tak Szymon Hołownia namawia do przelewania kwot, które „zalegają” w naszym portfelu. Mogą to być złotówka, dwa złote, pięć złotych – ważne, aby wpłaty były regularne. Wspomnieć tu można choćby akcję fundacji Dobra Fabryka „Przybij nam 5 w piątek”. Polega na ustawieniu zlecenia stałego na kwotę 5 zł tygodniowo w każdy piątek.

Z książki możemy poznać mieszkańców fundacji Kasisi oraz Dobra Fabryka, przeczytać ich życiorysy, zapoznać się z ich potrzebami, przebiegiem choroby. Fenomenalnie książka „Jak robić dobrze” pokazuje, że każde 2 złote przekazane do Afryki nie idzie na zmarnowanie. Dzięki tym regularnym wpłatom „drobniaków” udało się już uratować niejedno życie. Obszerne opisy tego, na co konkretnie idą nasze pieniążki również znajdziemy w książce Hołowni.

Ja wspieram fundację Kasisi od dawna zaś fundację Dobra Fabryka od początku jej istnienia. Nie mogłem zatem przejść obojętnie wobec tej książki. „Jak robić dobrze” Szymona Hołowni polecam w pierwszej kolejności tym, którzy tak jak ja, dali się już dawno porwać afrykańskiemu szaleństwu i zarazili się pasją pomagania od autora. Fani Hołowni po przeczytaniu tej lektury powinni do nich prędko dołączyć, książka jest bowiem kapitalna i bardzo przekonująca w swej treści.

PS: Polecam polubienie profili obu fundacji na Facebook’u.
Fundacja Kasisi – https://www.facebook.com/fundacjakasisi?fref=ts
Dobra Fabryka – https://www.facebook.com/dobrafabryka?fref=ts

 


Szymon Hołownia, „Jak robić dobrze”
wydawnictwo Czerwone i Czarne, Warszawa 2015