Rzecz o książkach, które wbijają w fotel

Rzecz o książkach, które wbijają w fotel

Gaudium Fidei, czyli radość wiary, to również radość z tego, że robi się to, co się lubi. Jestem wdzięczny Bogu, że daje mi możliwości i czas, by robić to, co kocham – czyli czytać. Dla mnie książki, to jeden z wielu powodów pokazujących Bożą miłość do człowieka. Boże, jakże Ci jestem wdzięczny za to, że ludzkość za Twoim natchnieniem wymyśliła książki!

picjumbo.com_HNCK3576Czytanie dla mnie jest niesamowitą frajdą. Kocham to uczucie, gdy mogę po południu lub wieczorem, po powrocie z zajęć zrobić sobie pyszną herbatę i zaszyć się w kącie pokoju z dobrą książką. Odpoczywa wtedy moje ciało, wygodnie umoszczone na kanapie, zaś umysł odbywa fascynującą wędrówkę po świecie słowa. Nie ma dla mnie lepszej formy odpoczynku. Czytanie pozwala mi się zrelaksować, zapomnieć na moment o trudach minionego i nadchodzącego dnia. Ubolewam nad tym, że młodzi ludzie czytają dziś coraz mniej. To wielka strata dla ich rozwoju. Czytając człowiek poszerza swój zasób słownictwa, rozwija umysł, wyobraźnię, uczy się skupienia.

Mam swoich ulubionych autorów, ulubione gatunki literackie. Na moich półkach z książkami prym wiodą pozycje o duchowości no i moja ukochana literatura fantastyczna. Uwielbiam Harry’ego Pottera, świat wykreowany przez Andrzeja Sapkowskiego w Wiedźminie pochłonął mnie całkowicie, przygody księżniczki Achai w książkach Ziemiańskiego śledziłem z zapartym tchem, no i wiem, kto umrze w Grze O Tron… 😉 A raczej w Pieśni Lodu i Ognia, bo tak nazywa się cykl powieści napisanych przez Georga R.R. Martina. Kocham świat magii, elfów, czarodziejów, rycerzy, księżniczek, średniowiecznych spisków. To jest to, co Eryk lubi baaaardzo.

Literatura duchowa zaś pozwala mi zajrzeć w swoje wnętrze, przejrzeć się w lustrze i zobaczyć ile jeszcze rzeczy we mnie samym jest do dopracowania. Używając zwrotu „literatura duchowa” nie mam na myśli pozycji zaawansowanych teologicznie, w których jedno zdanie ciągnie się przez 5 linijek i trzeba je przeczytać 7 razy, żeby wiedzieć, co autor chciał przekazać. Myślę tutaj o książkach Szymona Hołowni (naprawdę polecam!), biskupa Grzegorza Rysia czy katolickich tygodnikach i miesięcznikach, takich jak Gość Niedzielny, Tygodnik Powszechny, W drodze, Znak, Wieź i wiele innych. To są publikacje, które pozwalają wyrobić sobie własny światopogląd oraz motywują do rozwoju swojej duchowości. Cel jest jeden – życie wieczne w Chrystusie.

Na koniec zaś, chciałbym Was zostawić z 3 książkami, które ostatnio przeczytałem/czytam. Ufam, że przekonam Was do sięgnięcia po nie. Naprawdę warto.

Pozycja nr 1: Życie na pełnej petardzie – Piotr Żyłka, ks. Jan Kaczkowski

11130098_865257250201330_1249110718721209208_n

Książce tej poświęciłem już jeden, całkowicie osobny wpis (do przeczytania TUTAJ). Jeśli polecam ją już drugi raz, to znaczy, że naprawdę warto. Uwierzcie mi.

Pozycja nr 2: Cerowanie Świata – siostra Małgorzata Chmielewska

20150130135936_Cerowanie_swiata_FRONToklCerowanie Świata to zbiór wpisów z bloga siostry Małgorzaty dotyczących jej codzienności. A codzienność ta to życie na co dzień z ludźmi, których nikt nie chce za bardzo znać: biednymi, chorymi, opuszczonymi, ofiarami przemocy itp. Nie ma tu lukrowania na temat „warto pomagać”. Raczej lektura przeżyć i refleksji siostry Chmielewskiej mimowolnie wywołuje w odbiorcy chęć pomocy potrzebującym. To wielka wartość tej książki.

Pozycja nr 3: Pismo Święte Starego i Nowego Testamentu

10460008

Jedyna książka, którą czytam codziennie. Bo, paradoksalnie, to nie jest książka. Nie w potocznym tego słowa rozumieniu. To Księga Życia, jedyna, w której zapisane są dzieje każdego człowieka. Jedyna, której przeczytanie nie zapewni jej pełnego zrozumienia. Można czytać ją na różne sposoby – „normalnie”, czyli od początku do końca, można po prostu losowo otworzyć i dać się porwać Słowu. Ta Książka to w istocie list od Boga do każdego z nas. Jest w niej wszystko – radość, płacz, zwątpienie, ogniste rydwany, cuda, uzdrowienia, złość, żal, pretensje – bo jej Autor jest Wszystkim.

„Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką ludzkość sobie wymyśliła.” – Wisława Szymborska