Bp Grzegorz Ryś - Mandatum

Bp Grzegorz Ryś – Mandatum

 

Wielki Post to czas wielu postanowień. Wiele z nich dotyczy naszej sfery fizycznej lub żywieniowej. Obiecujemy sobie, że nie będziemy jedli słodyczy, pili alkoholu, napojów gazowanych itp. W tym wyjątkowym czasie warto zadbać również o swoją duszę. Jak? Jest wiele sposobów. Jednym z nich jest poświęcenie czasu na przeczytanie jednej z naprawdę wielu książek dotyczących wiary. 

mandatum-frontcover

Książka bpa Grzegorza Rysia, pomocniczego hierarchy archidiecezji krakowskiej, „Mandatum. To czyńcie na moją pamiątkę” to idealna publikacja na okres Wielkiego Postu, szczególnie jego drugą część. Jest to zapis rozważań nad sensem słów Chrystusa „To czyńcie na moją pamiątkę”. Jako punkt wyjścia autor obiera obrzęd obmycia nóg przez Jezusa Apostołom, który nazywany jest mandatum. 

Nie jest to publikacja zbyt obszerna, co można traktować zarówno jako jej atut jak i wadę. Liczy ona 103 strony, pisane dosyć dużą czcionką, co sprawia, że lektura nie zajmuje zbyt wiele czasu. Warto jednak czytać ją wolniej, albo po prostu przeczytać kilka razy. Mimo niewielkiej objętości biskup Ryś zamieścił w książce ogrom myśli wartych zapamiętania, przepisania, przemyślenia. Głębia jego intelektu sprawia, że czas spędzony na lekturze to tak naprawdę czas zyskany, nie stracony. Autor proponuje zastanowić się jak obrzęd obmycia nóg przez Mesjasza przeżyli Apostołowie, zastanawia się, co znaczy on dla wierzących dziś oraz wyjaśnia dlaczego w Ewangelii św. Jana w opisie Ostatniej Wieczerzy nie ma słów ustanowienia sakramentu Eucharystii. Mnie osobiście do myślenia dużo dał fragment, w którym biskup Grzegorz pisze, że w Wielki Czwartek Mszę Świętą rozpoczynamy znakiem krzyża, ale nie ma…rozesłania. Nie ma go także w Wielki Piątek, nie ma w sobotę. Szczegół, ale kolosalnie ważny.

Książkę polecam każdemu, kto szuka jakiejś lektury związanej tematycznie z przeżywanym właśnie w liturgii Kościoła okresem. Nieważne czy jesteś kapłanem, któremu wypadło napisać kazanie w Wielki Czwartek czy zwykłą Anią/zwykłym Krzysiem, który po prostu chce przeczytać coś innego niż „50 twarzy Greya”. Każdy znajdzie w tej książce masę materiału do refleksji. Jeśli odczuwasz pokusę sięgnięcia po książkę „Mandatum. To czyńcie na moją pamiątkę” to nie walcz. Daj się zwyciężyć tej pokusie.