Aaaaaaaaaa wilki dwa...

Aaaaaaaaaa wilki dwa…

Ufam, że tytuł tego wpisu wzbudził w Was tęsknotę za słynną kołysanką. Taki jest właśnie jego sens. Wprawdzie nie było w niej wilków, a kotki, ale ta zmiana zwierząt (nie mylić ze zmianą płci!) to celowy zabieg autora. Wszak wpis będzie o wilkach. A „kołysanką”, od której radzę zacząć ten tekst, jest piosenka Luxtorpedy.

Powyższa piosenka stała się inspiracją do przeprowadzenia internetowych rekolekcji adwentowych Wilki Dwa (wszystkie odcinki TUTAJ). Prowadzili je Robert „Litza” Friedrich z zespołu Luxtorpeda oraz o. Adam Szustak z zakonu dominikanów. Już samo nazwisko tego drugiego gwarantuje udział co najmniej kilkudziesięciu tysięcy osób. A w połączeniu z wokalistą Luxtorpedy okazało się, że były to najpopularniejsze rekolekcje spośród wszystkich, które dominikanin prowadził. Dziesiątki tysięcy ludzi z różnych części świata czekały na kolejne odcinki, zachwycały się świadectwem Litzy i mądrością o. Szustaka. Nie ulega wątpliwości, że Duch Święty działał podczas tych rekolekcji, a Jego owoce to już każdego prywatna sprawa, jednak mam przekonanie graniczące z pewnością, że one są. Na fali popularności tych rekolekcji wydawnictwo ZNAK przygotowało i wydało książkę pt: „Wilki Dwa”

Książka jest zapisem wygłoszonych rekolekcji. Znajdują się w niej również zadania, które były przygotowywane podczas rekolekcji. Publikacja wzbogacona jest o rozmowę między o. Adamem a Robertem Friedrichem, dotyczącą tego, o czym były rekolekcje – walki Chrystusa z diabłem. Czyli dobrego wilka z tym złym. I ta własnie rozmowa jest największym plusem książki. Doskonale w niej widać, że ani o. Adam, ani Litza, nie mają odpowiedzi na wszystkie pytania. Mało tego, są takimi samymi grzesznymi ludźmi jak ja! Im również zdarzają się chwilę niepewności, upadku. Jednocześnie autorzy dają nam pełno rad, jak sobie radzić gdy okazuje się, że dokarmiamy złego wilka. Litza mówi, że nie wyobraża sobie rozpoczęcia dnia bez modlitwy, a konkretnie bez jutrzni. Jak sam mówi, od razu mam wtedy jakiś gorszy dzień, czegoś mu brakuje. Oczywiście nie chodzi tutaj o to, że modlitwa spełnia rolę jakiegoś talizmanu, amuletu przynoszącego szczęście. Bardziej o to, że już o poranku warto sobie uświadomić, że obudził nas nie budzik, a lekkie trącenie w ramię przez Boga Ojca. I powiedzieć mu krótkie „dzięki”.

„Doświadczam wiele razy, że jak zaproszę do słabości Boga i poproszę, żeby pomagał, by to, co robimy, nie dawało tylko nam chwały, ale żeby pomagało komuś drugiemu, to jest najbardziej skuteczne.” Litza

 

Książkę czyta się jednym tchem. Nie jest to poradnik, a po prostu rozmowa między kumplami o Bogu. Dzielą się oni z nami swoim doświadczeniem, swoimi przeżyciami, przeszłością, grzechami. Genialnie pokazują, że walka Boga z szatanem jest już dawno rozstrzygnięta. Wygrał ją Jezus Chrystus – na krzyżu i w grobie. A zły panoszy się na tym świecie o tyle, o ile my dajemy mu dostęp do naszych działań.

„Walka dobra ze złem to nie jest masowa wojna dwóch sił. Tu tylko jeden przeciwnik jest potężny. Drugi jest silny wyłącznie z naszego punktu widzenia. Z punktu widzenia Boga to żaden rywal.” o. Adam Szustak

Friedrich_Wilkidwa_popr_500pcx_popr

 

Jeśli zatem jesteś w dołku, wydaje Ci się, że nie ma dla Ciebie ratunku, trwasz w grzechu, z którego nie widzisz wyjścia, wydaje Ci się, że Kościół Cię odpycha, a Bóg ma Cię serdecznie dość – sięgnij po tę książkę. I dopuść do swojego serca, do swoich myśli Dobrego Wilka. Niech On zagryzie, rozszarpie w tobie tego drugiego, złego wilka.